GROTOWSKI? NIE ZNAM.

14 stycznia 2019 roku minęło 20 lat od śmierci wybitnego reżysera Jerzego Grotowskiego. Jednak niewielu Opolan wie lub pamięta, że to właśnie w tym mieście rozpoczął on swoją artystyczną drogę. Jego działalność była kamieniem milowym w dziejach polskiego teatru alternatywnego. Na tyle nowatorskim, że jego wpływ sięgnął daleko poza polskie granice, a sam Grotowski zyskał miano twórcy światowego. Jego postać zaliczana jest do grona najwybitniejszych artystów XX wieku.

Dlaczego akurat w Opolu?

Jak to kiedyś powiedział Ludwik Flaszen, główny współpracownik Grotowskiego, współzałożyciel i kierownik Teatru 13 Rzędów: „Nie w Krakowie zrobiliśmy ten teatr, tylko tutaj na pustyni”, co może świadczyć, że Opole było nie przystankiem, ale prapoczątkiem całej reformatorskiej twórczości reżysera. Wcześniej tworzył w Krakowie, między innymi w Teatrze Starym, ale dopiero w Opolu zaczął tworzyć swój w pełni autorski teatr.

Wiedzieliście, że Teatr 13 Rzędów, którym kierował Grotowski mieścił się w dzisiejszej restauracji Maska, znajdującej się w Rynku?

Dokładnie 60 lat temu, w roku 1959 Grotowski zaprezentował tam swoją pierwszą premierę, która szybko zmieniła to miejsce w ośrodek intensywnych badań artystycznych. Powstały tam spektakle na tyle rewolucyjne, że ich twórca na zawsze zmienił oblicze nie tylko polskiego, ale i światowego teatru. Do dzisiaj w Masce można odnaleźć ślady twórczości Grotowskiego, jak choćby samą nazwę, która powstała właśnie na pamiątkę istnienia tam teatru.

Dworzec PKP

W czasach PRL – jedyne chyba miejsce w mieście, gdzie można było napić się ciepłej kawy czy zagranicznej coca-coli. Tam, między innymi, Grotowski spędzał czas tworząc swoje spektakle. Idąc do pracy, do dzisiejszej Maski, zatrzymywał się w kiosku przy Poczcie Głównej by kupić najświeższe gazety. Tak mijał mu każdy dzień od maja 1959 roku do końca roku 1964. Przez tyle lat kierował właśnie Teatrem 13 Rzędów, co zostało upamiętnione również tablicą wmurowaną w elewację obok dzisiejszego lokalu.

Grotowski stworzył własną metodę aktorską, której ucieleśnieniem stało się poszukiwanie międzyludzkiego obcowania w teatrze. Święto, rytuał, źródła ludzkich przeżyć. Łamał dystans między widzem a aktorem, odsunął teatr od rekwizytów, skupiał się na wydobywaniu głęboko schowanych emocji balansując na granicy ludzkiej psychiki. Każdy, kto doświadczył jego wyjątkowej twórczości wie, że nie przez przypadek Grotowskiego nazywano szamanem, kameleonem, guru…

Ewa Lubowiecka, niegdyś aktorka Teatru 13 Rzędów wielokrotnie powtarzała w wywiadach, że fenomenu Grotowskiego nikt już raczej nie powtórzy: „To był człowiek, dla którego teatr był wszystkim: domem, rodziną, kochanką.” – podkreśla.

Grotowski łączył solidną wiedzę teoretyczną (był absolwentem m.in.: Wydziału Aktorskiego i Reżyserii PWST w Krakowie, Reżyserii na moskiewskim Gosudarstwiennym Instytutie Tieatralnogo Isskustwa im. Łunaczarskiego) z osobistym, intymnym, nowatorskim spojrzeniem na relacje widz-aktor.

Teatr im. Jana Kochanowskiego spektaklem „Grotowski non-fiction” próbuje zmierzyć się z legendą jednego z najważniejszych reformatorów powojennego teatru w Polsce i przypomnieć Opolanom, że narodziła się ona właśnie tutaj.

W lutym gramy:

12 lutego (wtorek) o godz. 19:00

13 lutego (środa) o godz. 19:00

 

Więcej o spektaklu.